Freedom Fighter*Demokracja jest wtedy, kiedy dwa wilki i owca głosują, co zjedzą na obiad.Wolność jest wtedy, kiedy dobrze uzbrojona owca podważa wynik głosowania! Drzewo wolności trzeba od czasu do czasu podlewać krwią tyranów i bohaterów. Piwo jest dowodem na to, że Bóg nas kocha i chce, byśmy byli szczęśliwi. Wypowiedzieli wojnę biedzie i bieda wygrała.
|
||
Ciekawe artykuły O prawie do broni raz jeszcze (kobiecym okiem) Manipulacje lewactwa - rys historyczny Wolność słowa dla wybranych (we Francji) Esej o duszy polskiej (wywiad z autorem) Jak wygląda prawdziwy komunista Kastrowanie obrońców czyli o traktowaniu ludzi jak bydło Najemnicy oligarchii czyli demokracja powszechna Włoski reżim atakuje Internetowe blogi Na co trzeba upaść, żeby głosować na SLD [LiD] Libertarianizm - nowotwór idei Kapitalizm dla dzieci (Karl Hess) Dolina Rozpudy - jak to powinno być Wykształciuch (definicja wikipedyczna) Czym NIE jest libertarianizm (ang.) 4 czerwca świętem konfidenta - historia dekomunizacji Twarze warszawskiej bezpieki (pdf.) Jak pytać na forach dyskusyjnych? Edukacja (formalna) a dobrobyt Ron Paul na prezydenta USA (ang.) Prawicowiec a lewicowiec - "Charaktery" Sławomir Mrożek Mity 9/11 - Popular Mechanics (ang.) Mity wojny domowej w Hiszpanii Agorystyczna teoria klas (społecznych) W poszukiwaniu wolności (na scenie politycznej) El Che - ulubiony tyran Hollywood Pomoc społeczna - Być czy mieć? Własność jest lepsza niż polityka Moje artykuły Liberalizm poza cywilizacją łacińską? Wenus - czyli o straszeniu piekłem Ronald Reagan - wspomnienia dziecka PRLu Czy koncesjonizm etatystyczny jest formą kapitalizmu?
20594
|
Jeśli strona reprezentuje stanowisko jakiegokolwiek ugrupowania politycznego - to dzieje się to przypadkiem, ale niezwykle mnie to cieszy. Jakkolwiek jedynym celem jej powstania jest wyrażenie moich własnych poglądów na świat i życie (o informatyce tu pisał nie będę). Jestem libertarianinem (konserwatywnym liberałem - Wolność, Własność, Sprawiedliwość) wierzącym w wartość dorobku cywilizacji łacinskiej i prawo naturalne:
Pomnik JaruzelskiemuLud podchwycił jednogłośnie pomysł postawienia pomnika generałowi Jaruzelskiemu. Sam pomysł, przez swoją oczywistość, nie wymaga dyskusji. Rozważmy jedynie formę: martioszka?, coś innego? a może po prostu odlane w brązie Reformy Generała?20 rocznica Okrągłego Stołu - Festiwal dla idiotówMinęła 20 rocznica rozpoczęcia obrad okrągłego stołu i już rozpoczął się festiwal tak zwanej "polityki historycznej", to znaczy - podawania do wierzenia wersji nie tyle zgodnych z prawdą, co wychodzących naprzeciw aktualnym politycznym zamówieniom. Festiwal ten rozpoczął się od zwierzeń generała Czesława Kiszczaka, jak to nie mógł się już doczekać, kiedy wreszcie przekaże władzę Lechowi Wałęsie.Oczywiście kto słucha generała Czesława Kiszczaka, a co gorsza - kto mu wierzy, ten sam sobie szkodzi. Generał Kiszczak jest bowiem biegły w sztuce dezinformacji, czyli - inaczej mówiąc - wprowadzania ludzi w błąd przy pomocy kłamstw mających pozory prawdy. Ponieważ te kłamstwa od 20 lat wbija ludziom do głów pozostający na usługach komunistycznych tajnych służb aparat propagandowy oraz "Gazeta Wyborcza", to wielu ludzi nawet uwierzyło, że okrągły stół był wielkim zwycięstwem narodu polskiego. więcej ... więcej o Okrągłym Stole i agenturze ... OmnipotenciKryzys poderwał PIS do ofensywy propagandowej. Tym razem wykroczono poza zwyczajową krytykę braku działań ze strony PO i zaproponowana pakiet "narzędzi", które zdaniem PIS powinny być użyte dla wsparcia gospodarki. Stworzenie zwane politykiem, ma nieodpartą potrzebę wypowiadania się na każdy temat, w każdych okolicznościach, wychodząc z słusznego skądinąd przekonania, że polityk którego nie słychać nie istnieje w świadomości wyborców. Zarzut braku działań ze strony rządu jest absurdalny wobec faktu, iż właśnie nadmiar działań rządów (redystrybucja nadwyżek z dziedzin o wysokiej efektywności do dziedzin o ujemnej stopie zwrotu) do spółki z bankami centralnymi jest przyczyną rozlewającego się kryzysu finansowego (mechanizm opisałem w artykule "Ucieczka do nikąd"). W tym przypadku popuszczanie pary w gwizdek ze strony PO jest najlepszą strategią z możliwych. Natomiast PIS-owski program wspierania gospodarki to przejaw etatystycznego przekonania o nieograniczonych zdolnościach sprawczych rządu. Zwykle słyszymy narzekania na deficyty pieniężne, żaden nie piśnie, iż brakuje mu rozumu. Nie słyszałem by któryś z nich przyznał się że w jakiejś sprawie nie będzie się wypowiadał bo się na tym nie zna. Powie ktoś, że stanowiska wypracowują doradcy będący autorytetami w poszczególnych naukach. W ciągu ostatnich stu lat w naszej ekonomii dominował Keynesowski socjalizm z 40 letnią przerwą na marksistowską mieszankę firmowaną przez Langego. Wyjątkiem była tzw. Szkoła Krakowska (Adam Krzyżanowski, Adam Heydel) zepchnięta w cień przez dominujących etatystów. Trudno się więc dziwić, że różnice między specjalistami sprowadzają się wyłącznie do zalecanych sposobów interwencji rządu. Model którymi posługują się specjaliści ignoruje fakt, że wybory konsumentów są efektem ich indywidualnych skal wartości. Skale te są nieporównywalne i mniej lub bardziej zmienne pod wpływem różnych indywidualnych okoliczności. To powoduje, że nigdy nie mamy pewności z jakim przyjęciem spotka się nowy produkt, nowa sztuka, książka, nowe poglądy. Do pewnego stopnia można wspomagać się reklamą, ale to tylko przesuwa problem na wyższy poziom, bo dalej nie jesteśmy pewni jaki rodzaj reklamy będzie skuteczny. W świecie nieokreśloności i permanentnej niepewności każde działanie obciążone jest ryzykiem. Za większością zrealizowanych pomysłów stała wiara w sukces a nie racjonalne, do końca uzasadnione przesłanki. Dlatego ciągle rosną majątki 100 najbogatszych ludzi świata tylko, że to nie ci sami co byli poprzednio, majątek wielu z nich "wyparował". Nawet w okresie koniunktury, każdego dnia powstaje tysiące nowych firm i równocześnie plajtuje porównywalna ilość projektów nietrafionych. I na nic się zda pomoc państwa, przykładem niech będzie los technicznych cudeniek-samolotu "Concord" , sieci telefonii satelitarnej "Irydium" tunelu pod kanałem La Manche. Mimo potężnego wsparcia ze strony rządów nie osiągnęły one oczekiwanej rentowności. Dlatego zapytam skąd rząd będzie wiedział które przedsiębiorstwa wpadły w kłopoty bo konsumenci wstrzymali się od zakupu ze względu na kryzys, a które kierując się fałszywymi informacjami z rynku w okresie boomu zainwestowały w nierentowną produkcję. Jedynym sposobem by to sprawdzić jest zmniejszenie obciążeń podatkowych bo tylko konsumenci potrafią wskazać jakie są ich względnie trwałe preferencji i które przedsiębiorstwa zasługują na pomoc. Polityką zajmują się ludzie z przedziału cwaniak-pożyteczny ideowy idiota. Bywa, że ci co uważa się za cwaniaków pełnią faktycznie rolę pożytecznych idiotów. Bo pozory biorą za rzeczywistość, bo zadawalają się prostymi wyjaśnieniami o ile tylko są zgodne z ich projekcją stanu rzeczy, przekonani o niezawodności swej intuicji. Trudno założyć, że tylko niewielka grupka zwolenników "ekonomii austriackiej" zna i rozumie mechanizmy wywołujące cykliczne kryzysy gospodarcze. Wiedzę te posiadali już władcy fałszujący bite przez siebie monety (prawo Kopernika-Greshama). Wiedział o tym też założyciel pierwszego komercyjnego banku centralnego z licencją na emisją pieniądza w Stanach Zjednoczonych Robert Morris (1781r.) .Dysponował on wtedy nieograniczoną władzą ekonomiczna i finansową, którą osiągnął dzięki dostawom dla wojska podczas wojny (a kto w Iraku?). Drukując bez opamiętania pieniądze z niczego, był bliski ustanowienia rządów autorytarnych ale przegrał bo utracił wpływy polityczne. Jego pomysły udało się zrealizować dopiero w 1913r. oligarchom finansjery ( Morgan, Rockefeller, Kuhn, Loeb) gdy przekonali prezydenta Wilsona do przepchania w Kongresie ustawy o Rezerwie Federalnej. Wiedzę o faktycznych przyczynach cyklicznych kryzysów posiada długoletni szef rezerwy federalnej Alan Greenspan ( zwolennik poglądów Anny Rand oraz standardu złota).Dlatego jego oświadczenie złożone w Kongresie, że działał w przekonaniu iż mechanizmy rynkowe same zaradzą kryzysowi, jest podwójnym kłamstwem. Po pierwsze gdy obniżył stopy procentowe w 2003r. w reakcji na wcześniejszy kryzys na rynku nowych technologii musiał wiedzieć że skutkować to będzie nadmierną akcją kredytową a w konsekwencji nowym kryzysem. Po drugie program taniego budownictwa wspierany przez rząd nie ma nic wspólnego z wolnym rynkiem i nie rynek tu zawinił tylko poczucie pełnej bezkarności bankierów. Pytanie dlaczego Greenspan skłamał nurtowało mnie do czasu aż w trakcie lektury "Władcy świta" Wprost Nr3 przeczytałem następujące zdanie "David Rockefeller otwarcie wzywał do ustanowienia globalnego rządu już na początku lat 90.Znajdujemy się na pograniczu globalnej przemiany. Wszystko co potrzebujemy to odpowiedni kryzys, a narody zaakceptują Nowy Światowy Porządek". W tym momencie szereg katastroficznych wydarzeń nabrało sensu: 11 września, "kryzys finansowy", walka z terroryzmem , kłamstwa Greenspana, błyskotliwa kariera Al Gora i zmian klimatycznych ( gdzieś znikła dziura ozonowa) , tolerancja dla chamstwa Palikota. Nie przypadkiem poprzednikiem Greenspana w FED, był Poul Volcker współzałożyciel komisji trójstronnej, a 6 z 7 prezesów Banku Światowego po 1973r było jej członkami. Nie dziwią również mnożące się ostatnio wypowiedzi czołowych polityków o potrzebie stworzenia światowego centrum kontroli nad rynkiem finansowym, bo liberalizm zawiódł. Dążenie do panowania nad światem jest tak stare jak ludzkość. Wszystkie warianty faszyzm, leninizm, maoizm z wersją Pol Pota poniosły fiasko do weryfikacji pozostało twierdzenie Trockiego, że wieczną szczęśliwość da się wprowadzić tylko poprzez rządy światowe. O wynik ewentualnego "eksperymentu" jestem spokojny. Potrzebę wolności można czasowo zdusić, można nią manipulować ale w ostatecznym rachunku totalitaryzm przegrywa z naturalnymi mechanizmami wpisanymi w naturę rzeczy-jeśli cokolwiek ma się rozwijać to musi mieć możliwość wyboru a tylko rozwój chroni przed rozpadem i destrukcją. Wojciech Czarniecki 14.01.2009 wczar@interia.pl Che to nie Święty MikołajOd pewnego czasu mieszkańców Polski straszy z billboardów Che Guevara przebrany w czerwoną czapkę. Należy zwrócić uwagę sieci komórkowej PLAY na to, iż nie wypada reklamować swoich produktów podobizną komunistycznego zbrodniarza.
Dlaczego Ku-Klux-Klan popiera Baraka Obamę?Wszelkiego rodzaju amerykaniści w mediach lubią się zachłystywać "kandydatem na preydenta zmian". Ciekawi mnie czy ich wiedza o USA jest wystarczająca, żeby wiedzieć, że KKK popiera "pierwszego czarnego prezydenta" i żeby umieć wyjaśnić dlaczego.![]() Oczywiście łatwiej powiedzieć, że to fikcja ... Przy okazji łatwo zauważyć zależność między wyborem a różnymi czynnikami społecznymi. Błędy neoliberalizmuObecny kryzys finansowy został, jak wszyscy wiemy, spowodowany brakiem regulacji państwowych. Muszę przyznać, że taki neoliberalizm się nie sprawdził i potrzeba nam nowych przepisów:
Rewolucja Francuska - matką totalitaryzmuPrzyjęty przez Konwent dekret zakładał nauczanie o Najwyższej Istocie dzieci od 5 roku życia, a także ustanowienie szeregu świąt o charakterze religijnym, w tym wielkiego Święta Istoty Najwyższej. Warto zacytować tutaj samego Robespierre'a.[...] "Czyż idea jego nicości tchnie weń uczucia czystsze i wznioślejsze niż idea jego nieśmiertelności? Czyż tchnie weń więcej szacunku dla bliźnich i dla siebie samego, więcej oddania dla ojczyzny, więcej śmiałości do sprzeciwiania się tyranii, więcej wzgardy wobec śmierci lub wobec lubieżności?" [] "Fanatycy, niczego od nas nie oczekujcie. Wezwać ludzi do czystego kultu dla Najwyższej Istoty oznacza zadanie śmiertelnego ciosu fanatyzmowi. Wszelkie fikcje znikają przed Prawdą, wszelkie zaś szaleństwa upadają przed Rozumem." [...] "Prawdziwym kapłanem Najwyższej Istoty jest Natura, jej świątynią świat, jej kultem cnota, jej świętami radość wielkiego ludu." [...] "Dasz swoje święte imię jednemu z naszych najpiękniejszych świąt, o Ty, córo Natury, matko szczęścia i chwały, Ty, jedyna pełnoprawna pani świata, zdetronizowana przez zbrodnię, Ty, której lud francuski zwrócił imperium i która dajesz mu w zamian ojczyznę i obyczaje, o prześwietna Wolności! Podzielisz nasze ofiary ze swą nieśmiertelną towarzyszką, słodką i świętą Równością. Święcić będziemy Ludzkość, Ludzkość upodloną i zdeptaną przez wrogów Republiki Francuskiej." [...] Bezwzględnie tłumiono wszelkie kontrrewolucyjne rebelie. W zdobytym, zbuntowanym Tulonie komisarze Augustin Robespierre i Antoine Salicetti wydali prawie 5 tysięcy wyroków śmierci. Represje nie ominęły żadnego powstańca. Marsylia została ukarana za swoją rebelię przemianowaniem na "Miasto Bezimienne". Bordeaux, gdzie komisarzem został późniejszy termidorianin Jean Lambert Tallien, również początkowo spływało krwią. Wkrótce jednak Tallien zakochał się w pewnej mieszczance i pod jej wpływem złagodził swe postępowanie. Straszny był los zbuntowanego Lyonu. Wkrótce po jego zdobyciu Konwent podjął uchwałę o całkowitym zburzeniu miasta i wysiedleniu mieszkańców. Zaprojektowano nawet pomnik, który miał jedynie przypominać, iż kiedyś Lyon istniał. Republikańscy komisarze Georges Couthon i Jean Marie Collot d'Herbois rozpoczęli stopniowe niszczenie zabudowań. Miały miejsce liczne rozstrzelania, jednak dla władz w Paryżu było ich zbyt mało. Nowym komisarzem został bezwzględny Joseph Fouché. Był on już doświadczony w pacyfikacji, biorąc udział w tłumieniu powstania w Wandei. Pod jego rządami skazywano na śmierć czasem po sto osób dziennie. Fouché nakazywał nawet kartaczować bezbronnych, zebranych na placach więźniów. W czasie jakobińskich represji, zginęło prawie 10 tysięcy mieszkańców Lyonu, a ćwierć miasta została wyburzona. Działania te przerwał termidoriański przewrót. Źródło:Wikipedia PL Co by było, gdyby nie było?Okrągły Stół, czerwiec 1989, wybory do Sejmu Kontraktowego, zagłada Listy Krajowej ...Czy na pewno upadł wtedy w Polsce socjalizm? Powstanie antykomunistyczne, nawet zwycięskie, miałoby swoją cenę krwi, na którą Polski już nie stać było. Dobrze się stało, że z socjalizmu realnego wyszliśmy pokojowo, ale nie znaczy, że nie zapłaciliśmy za to też dużo, ale w inny sposób. Dla rozrywki - trochę historii alternatywnej:
Polska poszła drogą reformowania socjalizmu realnego na modłę etatystyczno-koncesjonistycznego państwa opiekuńczego Europy Zachodniej, nie porzucając obciążenia "ustroju sprawiedliwości społecznej", bez etosu wiedzy, pracy, bez ukarania winnych zbrodni. Tzw. autorytety moralne nie mogą się nadziwić, że nikt nie ma szacunku dla jakichkolwiek wartości czy choćby (cudzej!) własności. Artykuł w Rzeczpospolitej czyli "Polacy mają prawo do posiadania broni"Utarło się naiwnie uważać, że głos za dostępnością broni jest głosem za brutalnością, a przeciwko cywilizacji, że wystarczy posiadania broni zakazać, by świat stał się doskonały. Cała historia gatunku homo sapiens pokazuje jednak, że ludzie pozbawieni odpowiedniej moralnej konstytucji zawsze zabijali i nadal będą zabijać. Rzecz więc w tym, by ofiara nie była bezbronna w starciu z agresorem, który wszelkie zakazy ma za nic i swych zbrodniczych narzędzi nie zwykł nabywać w legalnie działającym sklepie.Konserwatyzm dawniej i dziśZmarł Albert Hofmann, wynalazca LSD. Jego życie i chciałoby się powiedzieć twórczość wpisuje się w nurt konserwatywno-rewolucyjnego dandyzmu.Widać jak bardzo po pierwszej wojnie światowej nazwy prawica-lewica cokolwiek przestały oznaczać. Obecnie (chyba jeszcze) młodzieńczy bunt kojarzy się z lewicą. Niech się święci Pierwszy MajaJak się człowiek rozejrzy to powód się znajdzie:
Obywatelska karta broniAndrzej Czuma (poseł PO) zaproponował wprowadzenie "obywatelskiej karty broni" zamiast obecnego "pozwolenia". Najważniejsza zmiana miałaby dotyczyć powszechnego dostępu - każdy, z wyjątkiem przestępców czy osób chorych psychicznie, mógłby tę kartę uzyskać. Znikłaby arbitralność w wydawaniu pozwoleń przez policję, jak to jest obecnie.Trzeba dać ludziom możliwość obrony przed bandytami. To może zapobiec przestępczości. W kraju takim jak Polska bandyta i tak kupi każdy rodzaj broni, a uczciwy obywatel nie może. Oczywiście każdy "reżimowy" dziennikarz stara się ten pomysł wyszydzić, bo pan Czuma "mieszkał parę lat w Chicago". W końcu nie mamy mediów wolnych, ale koncesjonowane i dużo łatwiej jest zastraszyć społeczeństwo bezbronne i ogłupione. Nie mamy infrastruktury, dzięki której można by przeszkolić obywateli w posługiwaniu się bronią. Nie jest w stanie tego zrobić ani policja, ani wojsko. Przestępców już przeszkolili? Odpowiedź na stronie Andrzeja Czumy Protesty Tybetańczyków w OlimpiiNikomu nie przyszło do głowy, żeby w 1940 roku odbywała się Olimpiada w Tokio. W 1980 roku, na Olimpiadę w Moskwie nie pojechała większość przedstawicieli tzw. Wolnego (niekomunistyczego) świata w proteście przeciw okupacji Afganistanu przez ZSRR. Pekin 2008 już jakoś dla nikogo nie stanowi problemu. O okupowanym Tybecie i mordowanych Tybetańczykach nikt nie pamięta.Nie twierdzę, że żaden przyzwoity człowiek nie ma prawa pojechać (teraz, kiedy już wiemy, że nikt nie odwoła tej Olimpiady) oglądać Igrzysk w telewizji. Chciałbym tylko, żeby patrzył na Chiny, jakie są (policja polityczna, obozy koncentracyjne Laogai, Tybet) a nie tylko jakby się chciały pokazywać (kwitnący kapitalizm przy pozostawieniu wszechwładzy oligarchii partii komunistycznej). Kupując kolejną chińską rzecz też warto się zastanowić czy nie wybrać innej, której powstaniu towarzyszyło nieco mniej cierpienia. A może wcale nie potrzebujemy jeszcze jednej rzeczy? System Laogai w naszym kraju stanowi ważną część systemu bezpieczeństwa publicznego i jest jednym z narzędzi dyktatury proletariatu; jego celem jest ukaranie i zreformowanie wszystkich kontrrewolucjonistów i innych kryminalistów. Jedyne, co możemy zrobić dobrego dla Tybetańczyków, to wytłumaczyć im: "chłopaki i dziewczyny, idźcie do domu, bo jedyne co was teraz może spotkać, to masakra. Czekajcie spokojnie, aż rządowi w Pekinie podwinie się noga, a tymczasem korzystajcie z chińskiego rozwoju gospodarczego. Nam nikt tego 200 lat temu nie wytłumaczył, dlatego traciliśmy krew i pieniądze na bezsensowne ruchawki, za to przegapiliśmy "pięć minut" Europy, kiedy stała się gospodarczym mocarstwem. Nas ten wzrost ominął, na nasze własne życzenie. Bądźcie mądrzejsi od nas, nie popełniajcie naszych błędów. Pamiętajcie, żadne mocarstwo nie jest wieczne. Czekajcie cierpliwie, aż Kitajcom podwinie się noga". więcej ... Latanie jest rzeczą konieczną - życie niekonieczną20 wojskowych lotników wysokiej klasy zginęło w wyniku katastrofy lotniczej. Wyrażam swoje wyrazy współczucia dla ich rodzin, ich bliskich, znajomych i kolegów, ale protestuję przeciw czynieniu tej tragedii "żałobą narodową". To sprawa osobista, prywatna, ale nie publiczna, ani polityczna. Jeśli ktoś chce komuś, albo o kimś powiedzieć coś miłego to powinien się spieszyć - życie jest krótkie. Nawet najpiękniejsze epitafia są mniej warte, bo przede wszystkim - spóźnione. Żałość budzą egzaltowane jasełka medialne "największa tragedia od wypadku Żwirki i Wigury" i teatralne miny polityków.Zginęli śmiercią lotników, na co byli gotowi od lat, wybierając taki zawód. Los zadrwił kolejny raz z ludzi, sprawiając, że wypadek na "bezawaryjnym" samolocie wydarzył się, w czasie powrotu z konferencji na temat bezpieczeństwa lotów. Czasem silnika konie ogniem się rozpalą
A jeśli z nas ktoś legnie wśród szaleńczych jazd
A tych, co pozostali trwoga nie przenika
Koran księgą "faszystowską"?Tak przynajmniej twierdzi Geert Wilders z holenderskiej Partii Wolności. "Jeśli muzułmanie chcą tutaj mieszkać, powinni wyrwać i wyrzucić z Koranu połowę stron i nie powinni wierzyć swym imamom". Wilders zapewnia, że przeczytał Koran i na tej podstawie uważa, że zawiera on "straszne rzeczy ".W roku 2004 Theo van Gogh (odległy krewny słynnego malarza) i Ayaan Hirshi Ali (pochodząca z Somalii) nakręcili 11-minutowy film pt. "Submission" o położeniu kobiety w islamie. Reżyser za to zginął zastrzelony na ulicy. więcej o problemach z wolnością słowa w kontekście islamskim w tamtym kraju ...
Referendum w sprawie traktatu konstytucyjnegoPodjęto decyzję o ratyfikacji Traktatu Reformującego mimo przegranych referendów w wielu państwach Zachodniej Europy. Pomimo wielu kontrowersji, jakie wywołuje jego treść, politycy nie chcą poddać go publicznej debacie. Pozwolisz im podjąć decyzję ponad Twoją głową?! Tu nie chodzi tylko o sprzeciw wobec budowy superpaństwa wbrew woli (super-)obywateli, ale demokraci nie powinni urządzać sobie kpin z demokracji. A może zjednoczenie Europy powinno wyglądać inaczej? Z mniejszą ilością przymusu? Wielka Orkiestra Świątecznej PrzemocySkąd się biorą pieniądze na kontach WOŚP? TVP oddaje fundacji czas antenowy (dotowany z przymusem pobieranego abonamentu) nie przeznaczony na "zwyczajną" reklamę. Ludzie wrzucają do puszek swoje ciężko zarobione pieniądze, czując, że robią coś dobrego, a to tylko redystrybucja budżetowa wykonana w nieco bardziej dęty i krzykliwy sposób. Kasa z abonamentu przesypuje się na konto fundacji a potem z powrotem do budżetu (tym razem na "zdrowie").Żeby było jeszcze śmieszniej MinFin kładzie swoją ciężką łapę na sporej części zgromadzonej krwawicy. więcej o walce owsiakowego socjalizmu ze zdrowym rozsądkiem ... Broń i cywilizacjaIstoty ludzkie mogą traktować się na dwa sposoby: przy użyciu rozumu lub siły. Jeśli chcesz czegoś ode mnie, masz do wyboru albo przekonać mnie argumentami, albo przymusić mnie do tego, czego chcesz, grożąc użyciem przemocy. Każda interakcja pomiędzy ludźmi podpada pod jedną z tych kategorii, bez wyjątków. Umysł albo siła.W moralnym i cywilizowanym społeczeństwie ludzie współdziałają wyłącznie dzięki przekonywaniu się nawzajem. Siła nie jest uznawaną metoda stosunków społecznych, a jedyną rzeczą, która wyklucza stosowanie siły to posiadana przez jednostki broń palna, jakkolwiek by się to wydawało paradoksalne. Gdy mam broń, nie możesz traktować mnie przy użyciu przemocy. Musisz użyć rozumu i próbować mnie przekonać, bo mam sposób, który neutralizuje zagrożenie z twojej strony, czy też faktyczne użycie siły. Pistolet to jedyna broń osobista, która zrównuje 45-kilową kobietę ze 100-kilowym napastnikiem, 75-letniego emeryta z 19-letnim gangsterem, oraz samotnego homoseksualistę z samochodem pełnym nawalonych facetów z kijami baseballowymi. Pistolet usuwa nierówności w przewadze psychicznej, w rozmiarze, czy w liczebności pomiędzy potencjalnymi napastnikami a ofiarą. Jest wielu, którzy uważają pistolet za źródło złych sił. To są ci ludzie, którzy myślą, że będziemy bardziej ucywilizowani, gdy broń palna zostanie usunięta ze społeczeństwa, gdyż inaczej ułatwia ona działanie bandytom. To, rzecz jasna, jest prawdą o tyle, o ile potencjalne ofiary bandytów są przeważnie nieuzbrojone, z własnego wyboru albo na mocy prawnego nakazu - ale nie jest, gdy potencjalne ofiary są uzbrojone. Ludzie, którzy chcą ograniczenia dostępu do broni automatycznie dopraszają się o rządy młodych, silnych i licznych, a to jest dokładne przeciwieństwo ucywilizowanego społeczeństwa. Bandyta, nawet ten uzbrojony, może cieszyć się dostatnim życiem tylko wtedy, gdy państwo udzieli mu monopolu na stosowanie przemocy. Zawsze jeszcze jest argument, że pistolet czyni śmiertelnymi te konfrontacje, które inaczej kończyłyby się jedynie obrażeniami. To złudna argumentacja, z wielu powodów. Gdy w grę nie wchodzi broń, konfrontacje wygrywają strony fizycznie dominujące, czyniące przeważające obrażenia przegranym. Ci, którzy myślą, że pięści, kije czy kamienie nie są śmiertelnymi narzędziami, oglądają za dużo telewizji, gdzie aktorzy dostają porządnie w kość i wychodzą z tego najwyżej z krwawiącą wargą. To, że pistolet pozwala na łatwiejsze użycie śmiertelnej siły działa wyłącznie na korzyść słabszej ofiary, a nie mocniejszego napastnika. Gdy obie strony są uzbrojone, poziom jest wyrównany. Pistolet to jedyna broń, która jest tak samo śmiertelna w rękach osiemdziesięciolatka, jak i osiłka. Po prostu nie działałaby jako wyrównywacz możliwości, gdy nie była zarówno śmiertelna, jak i łatwa w użyciu. Gdy noszę broń, robię to nie dlatego, że szukam zwady, ale dlatego, że nie chcę być niepokojony. Pistolet przy mym boku oznacza, że nie można mnie zmusić, trzeba mnie przekonać. Nie noszę go, bo się boję, ale dlatego, że pozwala mi się nie bać. On nie ogranicza tych, którzy chcą ze mną dogadać się przy pomocy argumentów, ale tylko tych, którzy chcieliby zrobić to siłą. Usuwa przemoc z nierówności... i dlatego noszenie broni to akt ucywilizowania. Tekst pochodzi z bloga munchkin wrangler, tłumaczenie Maciej Miąsik Napisz do mnie e-maila (skasuj słowo 'NOSPAM' z adresu) |
Organizacje Stowarzyszenie Żeglarskie Samoster Skradziona tożsamość - historia Polski bash.org.pl Włatcy Móch Fora Powszechny dostęp do broni palnej Strony Osobiste Dwa Grosze o globalnym systemie bankowym Anarchokapitalista naszych czasów Skrajnie prawicowy, liberalny beton Prawicowe czytanki Lecha Stępniewskiego Komunizm żyje! Grupa na rzecz Partii Robotniczej
|